Wielka płyta

Pod nazwą „domy prefabrykowane” kryją się wszelkie konstrukcje zbudowane z elementów budowlanych bądź konstrukcyjnych wcześniej wytworzonych w fabryce, a większych niż cegły. Dlatego popularne w XX wieku budownictwo wielkopłytowe można również zaliczyć do tej kategorii.

Konstrukcje wielkopłytowe składały się z prefabrykowanych elementów betonowych. Pierwsze konstrukcje tego typu powstały w latach międzywojennych w Holandii i Francji. W Polsce budownictwo wielkopłytowe zaczęto stosować na dużą skalę w latach 60. XX wieku. Po zniszczeniach wojennych w kraju panował ciągły niedobór mieszkań. Bloki z wielkich płyt można było budować dużo szybciej niż domy w tradycyjnych technologiach, więc wydawało się to dobrym rozwiązaniem problemu. Najwięcej budynków wielkopłytowych powstało w latach 70. i 80.

osiedle z prefabrykatów

W Polsce funkcjonowały różne systemy budownictwa wielkopłytowego, które można podzielić na zamknięte i otwarte. Systemy zamknięte były opracowywane dla potrzeb konkretnych miast, osiedli, a czasem nawet tylko jednego budynku. Zróżnicowanie elementów konstrukcyjnych było ograniczone, a wszystkie ściany były nośne. Mieszkania były więc bardzo do siebie podobne i nie dawały możliwości przeróbek. Systemy zamknięte stosowano głównie w latach 60.

W latach 70. wprowadzono systemy otwarte, wzorowane na technologiach stosowanych w NRD. Elementy budynków były bardziej zróżnicowane, a w obrębie lokali nie było ścian konstrukcyjnych, tylko działowe. Dlatego możliwe było budowanie większych mieszkań i wprowadzanie w nich zmian.

Wady kojarzące się do dzisiaj z wielką płytą wynikały m.in. z wadliwego sposobu łączenia płyt, a także ich uszkodzeń powstałych podczas produkcji i transportu. Budowano szybko i często niedbale, stawiając na ilość, a nie na jakość. Dlatego ściany budynków wielkopłytowych były nieraz nieszczelne, powstawały w nich rysy, pęknięcia oraz tzw. mostki termiczne. Częstym problemem w mieszkaniach była wilgoć i pleśń. Poza tym ówczesne normy termoizolacyjności były znacznie niższe niż obecne. Kolejnym mankamentem była akustyka – w mieszkaniach było słychać wszystko, co działo się u sąsiadów. W niektórych budynkach były (i czasem istnieją do tej pory) zsypy na śmieci, będące źródłem przykrych zapachów, a także dogodnym miejscem do życia dla insektów.

Stan budynków wielkopłytowych budzi obecnie sporo obaw, zwłaszcza że w momencie budowy zakładano ich trwałość na ok. 50 lat, a najstarsze obiekty już ten wiek przekroczyły. Zrezygnować z budownictwa wielkopłytowego się nie da, gdyż stanowi ono dużą część polskich zasobów mieszkaniowych. Jednak wskazuje się, że rozwiązaniem problemu są prace modernizacyjne. Już od lat 80. bloki z wielkiej płyty są ocieplane, a przy okazji wzmacnia się ich konstrukcję i łączenia płyt. Nieraz wymienia się też stare instalacje elektryczne, które nie są przystosowane do liczby stosowanych obecnie urządzeń.

Odnowione i wyremontowane wielkopłytowce cieszą się nadal sporym zainteresowaniem nabywców mieszkań. Niektóre ich wady udało się wyeliminować. Natomiast znaczące zalety to przede wszystkim niskie ceny mieszkań, ich typowy rozkład, dobra lokalizacja i rozwinięta infrastruktura.